Czym jest przygoda [SHORT]

Nazwa „Kolej na przygodę” nie wzięła się z przypadku. Na pewno niejednokrotnie zdarzyć się może coś nieplanowanego – niech pierwszy rzuci kamieniem, kto ani razu nie dojechał z opóźnieniem czy z jakimś innym nieplanowanym zdarzeniem. Oczywiście nie jest to nic co dotyczy tylko kolei, bo problemy z dotarciem do celu dotyczą wszystkich środków transportu – mój ostatni przykład to podróż do Ostravy, gdzie chwilę po wyjechaniu z domu utknąłem w dwugodzinnym korku na S3 spowodowanym pożarem innego samochodu.

Kto mnie zna lub śledzi moje poczynania wie, że zawsze staram się szukać pozytywów we wszystkim. Jakoś dwa miesiące temu wracając do domu z Częstochowy utknęliśmy w wąskim gardle linii nr 144 z powodu awarii pociągu jadącego z naprzeciwka. Całe szczęście zatrzymaliśmy się na stacji, obsługa wypuściła nas z pociągu a ja wykorzystując okazję pokręciłem się po okolicy.

Stacja na której się zatrzymaliśmy nazywa się Fosowskie. Obecnie jest to część miasta Kolonowskie, niegdyś stanowiąca osadę hutniczą. Stacja jest dużym węzłem aż 4 linii kolejowych, z czego obecnie czynne są tylko 2. Widać to po stanie stacji, która czasy swojej świetności ma już za sobą. Jeszcze w 2009 roku można było tu kupić bilet – teraz w kasach biletowych świszczy wiatr przez stare drewniane i zamknięte na klucz drzwi.

Przez takie momenty najfajniej odkrywa się ciekawe miejsca – nigdy nie wiesz na co trafisz. Dzięki temu do mojej bazy zdjęciowej trafiło kolejne klimatyczne miejsce, które pewnie zniknie za ileś lat. I to jest właśnie ta cała „przygoda”.


Data ostatniej aktualizacji treści na tej stronie: