(Na wstępie: wiem, że takie województwo już nie istnieje. Używam tej nazwy z sentymentu)
Są województwa w Polsce, które uważam za bardzo niedocenione. Nie ma na ich terenie większych atrakcji turystycznych lub miejsc uznanych za popularne. Z tego powodu niewielu turystów się tam zapuszcza, z wyjątkiem miłośników natury, którzy stanowią wyjątek od reguły.
Jednym z nich jest województwo kieleckie. Jest jednym z mniejszych obszarów Polski, nieco zapomnianym i niezbyt rozwiniętym gospodarczo. Ma to swoje zalety jak i wady: z zalet możemy wymienić klimat Polski wschodniej, która pod pewnymi aspektami nie różni się od krajów sąsiadujących z tą częścią narodu. Z łatwością można spotkać dawną powojenną małą architekturę taką jak drewniane domy i ogromne, klimatyczne wsie.

Niestety, mieszkając na co dzień w takim drewnianym domu nie można liczyć na luksusy. W środku zimy na pewno nie jest tam szczególnie komfortowo…

Żeby móc zobaczyć takie widoki należy skręcić z głównej drogi i obserwować otoczenie. Ja potrzebowałem przejechać około 20 minut aby trafić na takie perełki jak ta. Stawałem co chwilę samochodem i robiłem zdjęcia. Czasami ktoś wyszedł z domu zobaczyć czy coś się stało, bo tak właściwie kto na dolnośląskich tablicach miałby tutaj zobaczyć coś ciekawego?

I szczerze – nie dziwię się tym ludziom. Dla nich jest to codzienność. Coś co widzą od wielu lat i są do tego przyzwyczajeni. Ba, są to często ludzie starszej daty, którzy na widok aparatu krzywo się patrzą węsząc jakiś spisek. Taka mentalność komuny, która do dziś jeszcze gdzieś wisi w powietrzu. Widać to wśród fotografów miejskich przestrzeni i innych niecodziennych miejsc, którym często się grozi lub straszy policją bo tu nie wolno cykać zdjęć! Kiedyś o tym napiszę kilka słów więcej w osobnym wpisie.





Wspomniałem wcześniej o niezbyt rozwiniętym przemyśle. Region niestety jest biedny od momentu likwidacji wielu zakładów pracy. Widać to na każdym kroku. Poza samymi Kielcami niewiele się tu dzieje. Województwo naszpikowane jest małymi miejscowościami, w których poza kilkoma sklepami i małymi zakładami jest niewiele. Jedną z takich miejscowości jest Samsonów oddalony o kilkanaście kilometrów na północ od Kielc. Wracając do Stąporkowa, które było moją bazą noclegową natrafiłem na pewne ruiny.

Jest to dawna Huta Józef wybudowana w w 1818 roku. Produkowano tutaj między innymi broń na potrzeby powstania styczniowego, co bardzo nie spodobało się Rosjanom. W 1866 roku zakończyli jej działalność ogromnym pożarem, który spowodował straty tak duże, nie nie zdecydowano się odbudowywać zakładu. Do dzisiaj zachowały się ruiny, które można zwiedzać a nawet urządzić rodzinny piknik obok nich.




Cała okolica jest bogata w atrakcje na świeżym powietrzu. Jedną z nich jest przepiękny zalew w Krasnej – dolina rzeki Krasna. Znajduje się tutaj tama oraz zadaszona wiata do zrobienia grilla. W okolicy znajduje się źródełko Kucębów, piękna wieś Kontrewers oraz liczne rezerwaty przyrody.

Jadąc dalej na północ można dotrzeć do wcześniej wspomnianego Stąporkowa. Znajduje się tutaj park kaloryferów produkowanych kiedyś w pobliskich zakładach.

Jak się dobrze poszuka to i można trafić na mały urbex.




Na koniec – widok z jednej z hałd pozostałej po dawnej żwirowni.



Tradycyjnie podaję lokalizacje miejsc pokazanych we wpisie.
